Lato: nie róbmy sensacji z nieobecności Leo
Zarząd PZPN jest wściekły na Leo Beenhakkera, ale Grzegorz Lato usprawiedliwia selekcjonera polskiej kadry. "Leo pojawi się na następnym posiedzeniu za dwa tygodnie. Nie róbmy sensacji z jego nieobecności - przecież następne mecze o punkty reprezentacji będzie rozgrywać dopiero na jesieni" - podkreśla prezes PZPN.
- Burzliwa dyskusja na temat Beenhakkera
- Skończyć z kawą w Rotterdamie
- Leo: Lato pozwolił mi nie przyjść na zarząd
- Beenhakker znów zlekceważył PZPN
- PZPN sprzedał kadrę za 100 milionów euro
- Szef PZPN po podwyżce zarobi 50 tysięcy
- Oto nowe kary za korupcję i doping
- Boniek: Leo w Feyenordzie załatwia transfery
- Oto powód, dla którego PZPN nie zwolni Leo
- "PZPN podpisał niekorzystną dla Polski umowę"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Beenhakker nie przyjechał na posiedzenie, bo miał już wcześniej umówione spotkanie z trenerami w Anglii – Guusem Hiddinkiem i Arsenem Wengerem.
Uspokajające słowa Laty na nic się zdały, bo członkowie zarządu PZPN są oburzeni tym, jak traktuje tę instytucję Beenhakker. "Pan Beenhkaker grał i gra na nosie pracodawcy,
jakim jest zarząd PZPN. Jeśli pracodawca prosi pracownika, to ten powinien przyjść. Nie wiem, czy chce sprowokować nas do dymisji i płacenia odszkodowania, czy nie. Jestem rozczarowany i
zniesmaczony, że trener tak się zachował" - ocenił Zbigniew Lach.
Pod nieobecność Leo PZPN omówi procedury przekazywania środków pieniężnych klubom za wyszkolenie. W myśl przepisów FIFA drużyny muszą otrzymywać ekwiwalent przy transferach graczy.
Być może zarząd zajmie się także korupcją. Lato przygotował już uchwałę abolicyjną dla klubów zamieszanych w aferę korupcyjną.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!