Burzliwa dyskusja na temat Beenhakkera
Dyskusja na temat trenera polskiej reprezentacji była dziś "burzliwa" - takimi słowami określił ją prezes PZPN Grzegorz Lato. Leo Beenhakker, nieobecny podczas środowego posiedzenia, ma się spotkać z członkami zarządu 6 maja.
- Beenhakker trenerem Belgów?
- Leo: Lato pozwolił mi nie przyjść na zarząd
- Beenhakker znów zlekceważył PZPN
- Lato: nie róbmy sensacji z nieobecności Leo
- "PZPN zachował się po amatorsku"
- Lato: Nie zwolnię Beenhakkera do września
- Żewłakow i Boruc na wylocie?
- "PZPN podpisał niekorzystną dla Polski umowę"
- Drzewiecki: Nie przedłużajmy umowy z Leo
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Członkowie zarządu zaprosili Beenhakkera na środowe posiedzenie zarządu trzy tygodnie temu. Holenderski szkoleniowiec - za przyzwoleniem prezesa Laty - nie stawił się.
"Nie ukrywam, że dyskusja na temat trenera Beenhakkera była. I to dość burzliwa. Miał być dziś na zarządzie, ale ja go zwolniłem z tego obowiązku, bo miał wcześniej umówione spotkanie w Anglii. Już dziś został poinformowany, że następne posiedzenie zarządu jest 6 maja i ma się na nim stawić" - powiedział Lato po posiedzeniu zarządu. Jak dodał, Beenhakker przedstawi swoją ocenę ostatnich występów reprezentacji i szans na awans do turnieju finałowego MŚ-2010.
Jeszcze przed rozpoczęciem obrad niezadowolenie z nieobecności selekcjonera wyrażali niektórzy członkowie zarządu. "Pan Beenhkaker grał i gra na nosie pracodawcy, jakim jest PZPN. Jeśli pracodawca prosi pracownika, to ten powinien przyjść. Nie wiem, czy chce sprowokować nas do dymisji i płacenia odszkodowania, czy nie. Jestem rozczarowany i zniesmaczony, że trener tak się zachował. Chciałbym, żeby przedstawił tok przygotowań na najbliższe miesiące, bowiem czarno widzę nasze szanse w eliminacjach" - powiedział Zbigniew Lach.
>>>Leo: Lato pozwolił mi nie przyjść na zarząd
"Po wygranym meczu z San Marino 10:0 wszyscy boją się podjąć jakąś radykalną decyzję, więc trzeba czekać do kolejnego nieudanego spotkania" - dodał.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!