Boruc całował się z kochanką na trybunach
Artur Boruc dostał od trenera Gordona Strachana dwa dni wolnego i wykorzystał je na urlop w Polsce. Wraz ze swoją partnerką Sarą Mannei wybrał się na mecz Legia - Lech. On kibicował stołecznym, ona Kolejorzowi, ale oboje przede wszystkim zajmowali się pocałunkami.
- Boruc zagra w Premier League?!
- Sensacja w Warszawie, Ruch pokonał Legię
- Bayern chce Buffona albo Boruca
- Boruc imprezował z nową dziewczyną
- Boruc został damskim fryzjerem
- Kochanki za drogie na kryzys
- Beenhakker: Boruc wciąż jest najlepszy
- Boruc znów wielki. Polak uratował Celtic
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mimo, że "Borubar" ściskał kciuki za legionistów, a jego kochanka z Poznania za Kolejorza, to para w zgodzie obejrzała hit polskiej ekstraklasy.
Artur Boruc to były piłkarz Legii, a Sara pochodzi z Poznania. Ale konfliktu interesów raczej między zakochanymi nie było. Bramkarz Celticu Glasgow co chwila obdarowywał swoją uroczą partnerkę czułymi pocałunkami.
Legia to druga miłość w życiu Artura Boruca. Swoje przywiązanie do stołecznego klubu piłkarz wielokrotnie manifestował, choćby kilka lat temu, gdy prowadził doping na stadionie w sektorze fanów podczas wyjazdowego meczu z Wisłą Płock. Także i tym razem nie mogło go zabraknąć na tak ważnym spotkaniu. I choć zaszył się z Sarą na jednym ze skrajnych sektorów, jego obecność została szybko zauważona. "Jesteśmy z tobą, hej, Artur, jesteśmy z tobą" - zaśpiewali kibice.

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!