Przyjaciele siostry okradli Boruca?
Afera ze zdjęciami Artura Boruca czeszącego swoją młodszą siostrę Paulinę, które pojawiły się w szkockiej prasie, nabiera tempa. Polski bramkarz chce dochodzić sprawiedliwości i przekazał sprawę swoim adwokatom, którzy sprawdzą, czy nie doszło do popełnienia przestępstwa. Polski piłkarz twierdzi, że fotki zostały ukradzione.
- Boruc został damskim fryzjerem
- O mistrzostwie Szkocji zdecyduje kolega Boruca
- Skompromitowali się szukając haka na Boruca
- Rangersi pokonali Boruca. Zobacz wideo
- Boruc w końcu zagra z gwiazdami u boku
- Za 17 dni Artur Boruc idzie do ołtarza!
- Boruc zrezygnował z gry w reprezentacji
- Boruc dostał nagrodę za "gola sezonu"
- Desperacki apel Artura Boruca do kibiców
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czy Boruc został okradziony? Zdaniem bramkarza Celtic Glasgow rodzinne zdjęcia pojawiły się w szkockiej prasie bezprawnie - zostały wykradzione! Zdjęcia zostały wykonane ponad rok temu w Warszawie. Skąd się wzięły w sieci?
Zdaniem mediów brytyjskich zostały one wykradzione przez przyjaciół siostry Boruca, którzy wrzucili je następnie do sieci. "Siostra bramkarza przebywała ostatnio w domu Artura. Zaprosiła też swoich przyjaciół. Zdjęcia były zapisane na przenośnej pamięci USB. Przekopiowanie ich nie sprawiło większych problemów. To były zwykłe rodzinne zdjęcia, ale dobudowano do nich nieciekawą historię, która wszystkim wymknęła się spod kontroli" - zdradził jeden z przyjaciół piłkarza.
Sprawą zajęli się teraz adwokaci Boruca, którzy sprawdzą, czy zdjęcia nie zostały skradzione i kto jest za to odpowiedzialny. Na szczęście afera nie odbiła się negatywnie na życiu prywatnym piłkarza. Sara Manei, partnerka Boruca, powiedziała, że wierzy Arturowi i wie, że ten nigdy by jej nie zdradził.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!