Śląsk Wrocław chce kupić kota w worku
Brazylijczyk Carlinhos może być wielkim hitem transferowym Śląska lub... wielkim niewypałem. Młodzieniec, który w wieku 19 lat dostał powołanie do dorosłej kadry Canarinhos, sprawia bowiem ogromne problemy wychowawcze. Zamiast imponować grą, popisuje się głównie wyglądem: nażelowana, fantazyjna fryzurka, świecące złoto, drogie buty.
- Skandal! Chuligan uderzył trenera Śląska
- Trener Śląska ukarany za mecz z Arką
- Zobacz, jak Lech pokonał Śląsk
- Ten gol dał Śląskowi Puchar Ekstraklasy
- Legia wygrała i dogoniła Lecha. Zobacz gole
- On woli Ekstraklasę od Primera Division
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Może dlatego zamiast grać w dobrym klubie Carlinhos pałęta się po czwartej lidze brazylijskiej? Ostatnio zakotwiczył w Mirassol, teraz szuka pracy w Polsce.
Żel na włosach i złota biżuteria nie podobały się trenerowi Santosu, w którym grał do niedawna Carlinhos. Vanderlei Luxemburgo powiedział młodzieńcowi, że albo przestanie wariować,
albo wyleci z drużyny. To nie pomogło. Carlinhos nadal grał słabo i podobnie słabo sprawował się w czwartoligowcu z Mirassol.
Na testach w Śląsku Brazylijczyk też dał już popis. Kopnął leżący na ziemi bidon i urządził dziką awanturę wrocławskim lekarzom.
Czy Ryszard Tarasiewicz zaryzykuje i kupi tę tykającą bombę zegarową?










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!