Dziennik.plPiłka nożna

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

UEFA bierze się za antysemitów w Polsce

2009-05-19 | Ostatnia aktualizacja: 00:40 | Komentarze: 0 | skomentuj

W czasie sobotniego meczu Legii Warszawa z Polonią Bytom pół stadionu - kilka tysięcy gardeł - śpiewało po holendersku piosenkę "Hamas, Hamas! Juden aam het gas". Nie trzeba być lingwistą, by zrozumieć, czego dotyczyła przyśpiewka. Już niedługo jednak takie zachowanie może być karane odebraniem punktów.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Skąd w ogóle jednak na Legii holenderskie piosenki? Warszawscy kibice od lat przyjaźnią się z Holendrami z Den Haag – uchodzącymi za jednych z najbardziej radykalnych w Europie. Głównym wrogiem Den Haag jest amsterdamski Ajax uważany za „klub żydowski”. Wykrzykiwanie antysemickiego hasła miało być więc formą podlizania się kolegom z Holandii, którzy w sile kilku osób pojawili się w sobotę na Łazienkowskiej. Już niedługo jednak takie zachowanie może być karane odebraniem punktów.

To był prawdopodobnie jeden z ostatnich tego typu incydentów, który uszedł kibicom płazem. Od nowego sezonu UEFA radykalnie zaostrza walkę z szeroko rozumianym rasizmem. Szef europejskiej federacji Michel Platini zapowiedział wejście w życie programu „Zero tolerancji”. Tym razem nie będzie to już zwykła akcja propagandowa, jakich mnóstwo przeprowadzały UEFA i FIFA, ale prawdziwa wojna z tym zjawiskiem na stadionach. Sankcje nakładane na kluby będą dotkliwe i nieuchronne. Według ustaleń „Dziennika” w przypadku podobnego zachowania kibiców jak na Legii w minioną sobotę mecz zostanie przerwany, a klub organizujący spotkanie ukarany walkowerem.

Do polskich klubów jeszcze nie za bardzo dociera, w jak wielkim mogą się znaleźć kłopocie już za kilka miesięcy, bo tak naprawdę nikt w świecie futbolu nie traktował antysemickich czy rasistowskich zachowań poważnie. – Wszyscy powtarzają, jak ważna jest walka z korupcją czy nielegalną bukmacherką. Rasizm jest marginalizowany. Ileż to razy słyszałem, jak jacyś działacze mi mówili: „Panie, jaki rasizm, my budżet mamy niedomknięty”. Tymczasem UEFA bardzo poważnie traktuje ten problem – ostrzega Jacek Purski z organizacji Nigdy Więcej zajmującej się m.in. walką z rasizmem na stadionach.

Organizacja Football Against Racism in Europe (FARE) uznała Polskę i Anglię za najbardziej antysemickie kraje w Europie. „Nazywanie przeciwników Żydami w Polsce jest niemal rutyną” – czytamy w specjalnym raporcie.

Polska policja, a także obserwatorzy PZPN nie pozwalają wnosić na mecze jawnie rasistowskich transparentów i flag. Dlatego kibice próbują kamuflować treść, używając symboli zrozumiałych tylko dla wtajemniczonych. I tak często można zobaczyć flagi z zaciśniętą białą pięścią (symbol white power) albo z cyframi 1 i 8 (pierwsza i ósma litera alfabetu – AH, inicjały Adolfa Hitlera) bądź z dwiema ósemkami (HH, czyli ósme litery w alfabecie – Heil Hitler).

Wśród kibiców przyśpiewki w stylu: „Zrobimy z wami, co Hitler zrobił z Żydami”, są chlebem powszednim. Nie popisują się też piłkarze.

Po derbach Łodzi zawodnik ŁKS Arkadiusz Mysona biegał w koszulce z napisem „śmierć żydzewskiej k....”, a z kolei po derbach Krakowa piłkarze Wisły śpiewali w kierunku swoich fanów: „Zawsze nad wami”, na co tamci odpowiadali gromkim: „Pier... Żydami”. Kary w obu przypadkach były symboliczne. Mysona dostał pięć meczów zawieszenia i 15 tys. zł grzywny, Wisłę ukarano 30 tys. zł.

Kiedy UEFA poda konkretne wytyczne dotyczące przerywania meczów? Dowiemy się tego na początku lipca na kongresie federacji w Wilnie. Nowe zasady wejdą w życie wraz z nowym sezonem. Przerwanie meczu nie będzie oznaczało automatycznie odebrania punktów. Prawdopodobnie organizator spotkania będzie miał kilka minut, by zaprowadzić porządek – usunąć flagi z obraźliwymi treściami, ewentualnie wyprowadzić grupę kibiców. Gdy po wznowieniu meczu sytuacja nie ulegnie poprawie, pojedynek zostanie przedwcześnie zakończony i zasądzony będzie walkower.

Czy wraz z nowym sezonem i wytycznymi UEFA sypnie w Polsce przerwanymi meczami i walkowerami? – Sędziowie wciąż się boją przeciwstawiać kibicom – mówi Jacek Purski. – Na arbitrze ciąży ogromna odpowiedzialność – dodaje Mirosław Stępień, szef polskich sędziów. – UEFA musi podać bardzo konkretne przepisy. Tak, by było jasne, w jakich okolicznościach mecz należy przerwać. – My też czekamy na tę decyzję. Z tego, co wiem, wytyczne mają być ostre. Wcale nie będzie wymagane, by takie okrzyki wznosiła wielka grupa kibiców albo z ogromną częstotliwością, tak to dyplomatycznie ujmę – zdradza Purski.

Piotr Żelazny
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«