Dziennik.plPiłka nożna

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 23°C

Lato: Boniek nie był bezinteresowny

2009-05-25 | Ostatnia aktualizacja: 00:49 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Co on ma mi załatwiać jakieś prywatne spotkania, skoro ja wysłałem pismo oficjalne i zostałem super przyjęty przez Platiniego. Zresztą sami to widzieliście. I dzisiaj ja słyszę, że on coś załatwia" - powiedział DZIENNIKIOWI prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zibi zdradził na łamach „Dziennika”, że umówił pana na kolację z Platinim, a pan nie chciał jechać do Szwajcarii. Zdaniem Bońka podczas zakulisowych rozmów można było przeforsować Euro 2012 w sześciu polskich miastach...

Spokojnie, powiem wam, jak było. Na trzeci dzień po przegranych wyborach na prezesa PZPN zadzwonił do mnie Boniek, mój przyjaciel z boiska, i zaproponował, że on załatwi spotkanie z Platinim i jeszcze weźmie do tego ministra Drzewieckiego. Więc ja mu odpowiedziałem grzecznościowo. Co on ma mi załatwiać jakieś prywatne spotkania, skoro ja wysłałem pismo oficjalne i zostałem super przyjęty przez Platiniego. Zresztą sami to widzieliście. I dzisiaj ja słyszę, że on coś załatwia. Nie wiem, jaki on miał interes w tym załatwianiu.

Twierdzi, że chciał pomóc bezinteresownie, wykorzystać bliską znajomość z szefem UEFA...

Oooo tak! I jeszcze Drzewieckiego chciał brać. Na prywatne spotkanie, dobry obiadek, dobre winko. Na pewno bezinteresownie.

Cały wywiad z prezesem PZPN we wtorkowym DZIENNIKU

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«