Oto pijany jak bela gwiazdor futbolu
Miał już nie pić. Miał wrócić do futbolu i zagrać w piłkarskim turnieju organizowanym przez Newcastle United. Nie dojechał. Dlaczego? Oficjalna wymówka to kontuzja stopy. Tak naprawdę wielki Paul Gascoigne pił jednak wódkę na dworcu. Zobacz, jak wyglądał, gdy go odnaleziono.
- "Mój piłkarz to prawdziwy rozpustnik"
- Zobacz córkę słynnego piłkarza w bikini
- Gascoigne nie wie, jak tankować motor
- Umierający piłkarz dostał ostatnią szansę
- Gascoigne umiera, ale nadal pije
- Zobacz modelkę, z którą imprezował Gascoigne
- Zobacz najsilniejsze dziecko świata
- Gascoigne odpowie za jazdę po pijaku
- Obejrzyj tatuaże gwiazdy Interu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Oto pijany jak bela "Gazza"
Paul Gascoigne po powrocie z odwyku na początku stycznia stał się zupełnie innym człowiekiem. Terapia, którą stosował, pomogła mu zerwać z nałogiem i nigdy do niego nie wracać. Popularny "Gazza" ostatnio wyglądał świetnie, widziano go nawet z młodziutką znajomą, Emmą Kate Dawson. Do Newcastle wracał z Londynu, aby zagrać w turnieju dla byłych profesjonalistów, organizowany przez były klub gwiazdora, Newcastle United. Na miejsce imprezy nie dojechał, jako wymówkę poinformował, że doznał kontuzji stopy. Czyżby?
Fotoreporterzy "The Sun" spotkali byłą gwiazdę reprezentacji Anglii na dworcu King's Cross w Londynie. Paul Gascoigne był kompletnie pijany. Wydaje się, że żadna terapia nie pomoże już "Gazzie". Rozmowa z końmi nie pomogła.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!