Jadowite węże zagrażają kadrze Beenhakkera
Piłkarska reprezentacja Polski w piątek uda się z Kapsztadu do Johannesburga, by tam dzień później rozegrać towarzyskie spotkanie z gospodarzami. Na "biało-czerwonych" czeka tam nie tylko zawodnicy RPA, ale i... węże.
- WHO uczy produkować leki na jad węży
- Leo: Boniek siedzi jak Mahomet na górze
- W takim składzie zagramy z RPA
- Leo Beenhakker wrócił do Ajaksu
- Żewłakow: Urlop? Ważniejsza jest kadra
- Mecz z Irakiem? Chodzi tylko o kasę
- Kadrowicze siłą wciągani do samolotu
- Zobacz, jak Polacy przegrali z RPA
- Reprezentanci Polski będą się dusić
- Łobodziński musi wrócić do Polski
- Młode rekiny Leo Beenhakkera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ostatnich dwóch miesiącach złapano ich w Johannesburgu dwadzieścia cztery, osiemnaście z nich należało do najbardziej jadowitych gatunków żyjących w Afryce. W zeszłym roku w tym samym okresie były tylko trzy takie przypadki.
Ahmed Nagdee przypuszcza, że powodem zwiększonej liczby węży pojawiających się na ulicach, w sklepach i domach jest budowa infrastruktury potrzebnej na przyszłoroczne mistrzostwa świata w piłce nożnej.
"Węże nie lubią hałasu, a teraz, kiedy wszystko jest w budowie próbują uciekać w jakieś bardziej ciche miejsca" - uważa Nagdee.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!