Tak Brazylia zdobyła Puchar Konfederacji
Puchar Konfederacji trafił w ręce Brazylijczyków. To oni byli zdecydowanym faworytem w meczu z Amerykanami i to na nich stawiali bukmacherzy. Niewiele jednak brakowało, a Canarinhos sprawiliby swoim kibicom zawód, bo po pierwszej połowie przegrywali 0:2. Ostatecznie jednak pokonali reprezentację USA 3:2. Zobacz wszystkie gole z tego meczu.
- Zobacz, jak Hiszpanie pokonali RPA
- Pojechać na mistrzostwa do RPA i przeżyć
- Zobacz, jak Amerykanie ograli Hiszpanów!
- Piękne tenisistki paradują w bikini
- Mundial w RPA to będzie dramat
- Christo Stoiczkow trenerem w RPA
- Cudowny gol Alvesa dał Brazylii zwycięstwo
- Zobacz magiczne sztuczki słynnego Robinho
- Zobacz rekordowe zwycięstwo Hiszpanii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
p
Brazylia - USA 3:2 (0:2)
Bramki: Dempsey (10'), Donova (27'), Luis Fabiano (46', 74') Lucio (85')
I połowa:
Początek spotkania dość spokojny.
10. minuta i mamy sensację! Amerykanie prowadzą 1:0! Dempsey strzelcem bramki. Dośrodkował Spector z prawej strony, a brazylijscy obrońcy nie zwrócili uwagi na Dempsey'a, ktory bez problemu pokonał Julio Cesara.
Szybka odpowiedź Brazylijczyków, którzy najwyraźniej dopiero teraz się przebudzili. Robinho podał do Kaki, ten strzelił po ziemi, ale Howard fantastycznie obronił bramkę.
Kilka chwil później mogło być już 2:0 dla Amerykanów. Po rzucie rożnym dla Brazylijczyków, piłka trafia do Daviesa. Na szczęście dla Brazylii doganiają go obrońcy i... wynik bez zmian.
GOOL!! 2:0!!! 27. minuta i kibice Canarinhos przecierają oczy ze zdumienia. Udana kontra reprezentacj i USA. Dempsey podaje do Donovana, a ten w sytuacji sam na sam z Julio Cesarem nie marnuje okazji.
Brazylijczycy wściekle atakują. Robinho podał do Santosa, ale Tim Howar jest na tym turnieju w fantastycznej formie.
Tuż przed gwizdkiem świetną okazję do zdobycia bramki miał Luis Fabiano, ale nie dał rady pokonać amerykańskiego bramkarza. Tuż po tej akcji sędzia odgwizdał koniec pierwszej połowy.
II połowa:
Rozpoczyna się druga połowa i Brazylijczycy zdobywają bramkę kontaktową. Luis Fabiano zupełnie zaskakuje Howarda i mamy 2:1.
Po tej bramce Canarinhos dostali wiatr w skrzydła. Co chwila atakowali bramkę reprezentacji USA. Dało to ozwierciedlenie w statystykach. Do 63. minuty Brazylijczycy oddali 20 strzałów, a reprezentacja USA - 5.
74. minuta i mamy remis 2:2! Ponownie Luis Fabiano. Duże zamieszanie pod bramką Howarda. Robinho stojąc przed pustą bramką trafia w poprzeczkę, ale do piłki dobiega Luiz Fabiano i głową pakuje piłkę do siatki.
85. minuta i 3:2 dla Brazylii! Canaronhos dwoili się i troili, by wygrać w regulaminowym czasie gry i udało się strzelić kolejnego gola. Rzut rożny, Elano wrzuca w pole, a Lucio posyła piłkę głową do siatki. Naprawdę piękna bramka.
Sędzia dolicza dwie minuty do regulaminowego czasu gry. Wynik już się jednak nie zmienia. Puchar Konfederacji trafia w ręce Brazylijczyków.
Brazylia: Julio Cesar - Maicon, Lucio, Luisao, Andre Santos (66' - Dani Alves) - Ramires (66' - Elano), Gilberto Silva, Felipe Melo, Robinho - Kaka, Luis Fabiano
USA: Howard - Spector, Onyewu, Demerit, Bocanegra - Dempsey, Clark (88' - Casey), Feilhaber (75' - Kljestan), Donovan - Altidor (75' - Bornstein), Davies










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!