Holendrzy donoszą na Leo Beenhakkera
Selekcjoner naszej reprezentacji piekli się, gdy polskie media piszą o jego pracy dla Feyenoordu. Trener wszystkiemu zaprzecza i mówi, że to bzdury. Jednak, jak się okazuje to Leo kłamie. Holenderscy dziennikarze donoszą, że Beenhakker odgrywa główną rolę przy załatwianiu transferów przez klubu z Rotterdamu.
- Beenhakker: Liczy się polski paszport
- Holenderscy kibice wyśmiali Beenhakkera
- Leo Beenhakker: To brudna prowokacja
- Leo Beenhakker ma nową pracę?
- PZPN wyśle Beenhakkera do Zimbabwe
- Beenhakker za chlebem wyjedzie do Afryki
- Beenhakker się spóźni. Jest... kontuzjowany
- Beenhakker na dobre rządzi w Feyenoordzie
- Beenhakker obraził się na Polaków!
- Leo Beenhakker kapituluje. Mamy dowód
- Sensacyjny kandydat na miejsce Beenhakkera
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W każdym artykule Leo nazywany jest "technisch adviseur", czyli "doradca techniczny".
Feyenoord właśnie ogłosił, że pozyskał piłkarza reprezentacji Wybrzeża Kości Słoniowej, Sekou Cisse z Rody Kerkrade. W tekście poświęconym temu wydarzeniu dziennik "NRC Handelsblad" podkreślił rolę Beenhakkera przy tym transferze, pisząc wprost, że to "technische topadviseur" w klubie.
Leo pokazuje, że wciąż potrafi się mocno zaangażować w pracę, choć wypada żałować, że robi to w Feyenoordzie, a nie u głównego pracodawcy - reprezentacji Polski. Po zakontraktowaniu
Cisse, Beenhakker nie tracił czasu i już uzgodnił przyjazd na testy słowackiego bramkarza Kamila Contofalskiego, rezerwowego golkipera Zenitu Sankt-Petersburg.
Leo namawiał też na transfer do Rotterdamu Marokańczyka Boukhariego, ale ten dał mu do zrozumienia, że woli inny kierunek.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!