Beenhakker za chlebem wyjedzie do Afryki
Leo Beenhakkerowi bezrobocie nie grozi. Choć jeszcze wciąż szkoli biało-czerwonych piłkarzy, media donoszą, że może już liczyć na kolejną intratną propozycję pracy. Musiałby jednak wyjechać do gorącej... Republiki Południowej Afryki. A to nie chłodna Holandia ani deszczowa Polska.
- Beenhakker: Muszę iść pod nóż
- Leo Beenhakker kapituluje. Mamy dowód
- Holendrzy donoszą na Leo Beenhakkera
- Leo Beenhakker ma nową pracę?
- Beenhakker: Liczy się polski paszport
- Beenhakker się spóźni. Jest... kontuzjowany
- Beenhakkera nie chcieli nawet w Afryce
- Stefan Majewski następcą Beenhakkera!
- Leo Beenhakker: To brudna prowokacja
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Holender jest poważnym kandydatem do objęcia stanowiska trenera w jednym z klubów w RPA. Chodzi o drużynę Moroka Swallows CEO, która niedawno zwolniła brazylijskiego szkoleniowca Julio Leala.
Po nieudanym sezonie, w którym Moroka zajęła zaledwie 11. miejsce w lidze, władze klubu rozpoczęły intensywne poszukiwania szkoleniowca. Zdecydowano się na fachowca z Europy. Klub wyjechał ostatnio na zgrupowanie na Stary Kontynent, a działacze rozglądali się za nowym szkoleniowcem. Według "The Times", wybór padł na selecjonera polskiej reprezentacji Leo Beenhakkera i innego Holendra, Erniego Brandsa.
Właściciel klubu Leon Prins nie chce jednak zdradzać szczegółów tej sprawy. "Nie mogę powiedzieć nic na ten temat, dopóki umowa nie zostanie sfinalizowana. Mogę tylko zdradzić, że nowego trenera oczekujemy u nas już wkrótce. Na naszej liście potencjalnych kandydatów znajduje się kilka nazwisk. Mamy zamiar rozbić bank, by sprowadzić nowego fachowca" - powiedział tajemniczo.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!