Dziennik.plPiłka nożna

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Wichniarek: Beenhakker drwi z mojej ojczyzny

2009-07-16 | Ostatnia aktualizacja: 02:33 | Komentarze: 0 | skomentuj

Artur Wichniarek uważa, że Leo Beenhakker zachowuje się skandalicznie. "Do kadry pójdę w dzień i w nocy, ale nie do Beenhakkera, bo on drwi z Polaków i z mojej ojczyzny" - odważnie wypowiada się napastnik Herthy Berlin. "Trener nie miał dla mnie czasu, to i ja nie będę już miał dla niego czasu" - dodaje.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wichniarek twierdzi, że przemyślał swoją decyzję i nigdy nie będzie żałował słów o rezygnacji z gry w kadrze Leo.

"Byłem nowym zawodnikiem w drużynie, doświadczonym, ale nowym. Nie mam 19 lat, żeby samo powołanie do kadry było dla mnie tak wielkim przeżyciem. Oczekiwałem jakiejś wspólnej kawy z Beenhakkerem, kiedy powiedziałby mi, że mnie obserwuje, że mam szansę grać w tej drużynie, albo żeby powiedział cokolwiek innego, przywitał się, po ludzku pogadał" - denerwuje się.

Wichniarek nie rozumie postępowania selekcjonera. "Regularnie strzelałem gole w lidze niemieckiej przez trzy lata i selekcjoner nie zadzwonił. Powołania dostają za to piłkarze, którzy dwa razy kopną prosto piłkę w polskiej lidze albo mają problemy z hazardem czy alkoholem" - rozkłada ręce napastnik.

lem
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«