Dziennik.plPiłka nożna

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Zobacz fartowne zwycięstwo Lecha z Brugge

2009-08-20 | Ostatnia aktualizacja: 03:28 | Komentarze: 0 | skomentuj

Lech Poznań stoi przed wielką szansą. Jeśli ogra belgijski Club Brugge, awansuje do fazy grupowej nowego Pucharu UEFA - Ligi Europy. Na razie "Kolejorz" jest na dobrej drodze. Pierwsze spotkanie, po golu Sławomira Peszki w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, Lech wygrał 1:0.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Lech Poznań - Club Brugge 1:0 (0:0)
Bramka: Peszko (90+2')

I połowa:

Zaczynają goście. Już w 3. minucie bramkarz gości musiał interweniować. Stilić dośrodkował z rzutu rożnego na głowę Rengifo.

Jednak potem to piłkarze Brugge przejęli inicjatywę. W 14. minucie uderzał Akpala, ale piłka trafiła pod nogi jednego z obrońców Lecha. Chwilę potem uderzał Blondel, ale Kasprzik dał radę wybić piłkę na rzut rożny.

W 31. minucie Lech wreszcie zaatakował bramkę gości. Peszko, Rengifo, Wilk i... piłka szybuje ponad poprzeczkąbramki Stijnena.

Tuż przed końcem spotkania lechici byli bardzo blisko straty bramki. Uderzał Vargas, ale piłka przeleciała obok słupka. rost pod nogi niepilnowanego Wilka, który posłał futbolówkę nad poprzeczką bramki Stijnena.

II połowa:

Pierwsza groźna akcja Lecha w tej połowie. 54. minuta - Stilić dośrodkowywał prosto w oborńców, ale piłka szybo z powrotem trafiła do niego. Bośniaka uderzył z woleja, ale piłkę z trudem odbił bramkarz gości. Dobić próbował Bandrowski ale trafił w rywala.

W 62. minucie dobrą okazję miał Rengifo, ale w pojedynku sam na sam z Stijenem, to bramkarz okazał się lepszy.

80. minuta - bliski strzelenia bramki był Gancarczyk, ale piłka minimalnie minęła słupek.

Sędzia dolicza trzy minuty. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry Peszko dośrodkował do Rengifo, ale Peruwiańczyk nie dotknął piłki, ta jednak wpadła do bramki Stijnena i... GOOL! 1:0 dla Lecha!!

Tuż po tej akcj sędzia kończy spotkanie. Lech wygrywa z Brugge 1:0.

Lech: Grzegorz Kasprzik - Dimitrje Injac, Manuel Arboleda, Bartosz Bosacki, Seweryn Gancarczyk - Sławomir Peszko, Tomasz Bandrowski, Semir Stilić (65. Gordan Golik), Jakub Wilk (71. Marcin Kikut)- Hernan Rengifo, Robert Lewandowski (90. Tomasz Mikołajczak).

Club Brugge: Stijn Stijnen - Jorn Vermulen, Jeroen Simaeys, Antolin Acaraz, Michael Klukowski - Nabil Dirar (72. Wesley Sonck), Ronald Vargas (81. Daniel Chavez), Jonathan Blondel, Ofoe Vadis Odjidja, Karel Geraerts - Joseph Akpala.

lem
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«