"Nie mówimy o aspekcie kulturalnym, ale o dobru drużyny. Tego typu sytuacje po prosto błyskawicznie prowadzą do konfliktu. Nawet jeśli społeczeństwo zrozumiałoby i zaakceptowało, to mimo wszystko kiedyś by to wykorzystano w negatywny sposób" - wyznał Lippi.

Skąd nagle takie myśli w głowie trenera? Jak później zaznaczył, chodzi o wzrastającą z dnia na dzień przemoc wobec gejów we Włoszech. Za przykład podał parę homoseksualistów, która została ostatnio zaatakowana na ulicy. Obaj trafili do szpitala - jeden z raną głową, drugi z raną w brzuchu po dźgnięciu nożem.