Kolejny skandal w PZPN
Takie rzeczy to tylko w PZPN. Jerzy E. junior, trener oskarżany przez wrocławską prokuraturę o korupcję, ma się dobrze i nadal działa w piłkarskim światku. Właśnie wziął udział w zjeździe trenerów i w najlepsze głosował nad wyborem delegatów na wrześniowy zjazd związku. "Dlaczego ktoś taki nie został zawieszony? Bo ma znanego tatę?" - pyta oburzony Jan Tomaszewski, który całą sprawę opisał na swoim blogu.
- Tomaszewski: Beenhakker powinien zostać
- Ustawiał mecze, teraz odpocznie od piłki
- Tomaszewski: Gol Hiszpanów nie powinien być uznany
- "Układam sobie życie po korupcji"
- "Niech Tusk i Kaczyński rozpie... PZPN"
- Oskarżony o łapówki Wdowczyk wraca do piłki
- Skandal! Oszuści wrócili
- Trener skazany za korupcję już wrócił do pracy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jerzemu E. juniorowi prokuratura postawiła zarzuty dotyczące ustawienia trzynastu spotkań trzeciej ligi. Mimo to syn Jerzego Engela, byłego selekcjonera, a obecnie wiceprezesa PZPN, bez skrępowania pojawił się dziś na zjeździe trenerów.
"Jerzy E. junior (nie wiem, czy mogę tytułować go pełnym nazwiskiem, jako że wrocławska prokuratura postawiła mu zarzuty) był obecny na zjeździe trenerów, zabierał głos, głosował przy wyborze delegatów. Przecież to skandal! Człowiek, który ma postawione zarzuty korupcyjne nawet nie został zawieszony! Wszyscy inni tak - Wdowczyk, Wąsikiewicz, Woźniak... A młody E. nie. Dlaczego? Bo ma znanego tatę? Będzie sobie spokojnie dalej pracował? Może jeszcze zrobimy go selekcjonerem?" - pisze na swoim blogu w serwisie www.weszlo.pl bramkarz, który zatrzymał Anglię.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!