Sosin bronią na Czechów
Leo Beenhakker powołał 24 piłkarzy na październikowe mecze z Czechami i Słowacją w eliminacjach do mistrzostw świata 2010. Holender nie byłby sobą, gdyby nie zaskoczył czymś kibiców. Największe niespodzianki to powrót do zespołu trzech zawieszonych za pijaństwo zawodników i powołanie Łukasza Sosina - snajpera z cypryjskiego Anorthosisu Famagusta.
- Kadra bez Boruca i Ebiego?
- "Beenhakker musi mnie powołać"
- 117. trafienie Łukasza Sosina. Zobacz wideo
- Boruc wrócił do kadry. Zobacz powołania Leo
- Beenhakker: Kurator w PZPN mnie nie obchodzi
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Zobacz powołania Beenhakkera
Sosin, po awansie jego Anorthosisu Famagusta do fazy grupowej Ligi Mistrzów, wreszcie pokazał wszystkim, że liga cypryjska nie jest tak słaba, jak się wielu osobom w Polsce wydawało. Piłkarz nie ukrywa, że spodziewał się powołania do kadry.
"Od dłuższego czasu się o tym mówiło. Nawet byłem obserwowany na Cyprze w jednym z meczów przez asystenta Leo Beenhakkera. Dlatego nie jestem zaskoczony, że znalazłem się w kadrze na mecz z Czechami i Słowacją. Uważam, że naszej kadrze brakowało wysokiego napastnika, takiego jak ja" - mówi Sosin.
Piłkarz nie ma zamiaru pytać Beenhakkera, dlaczego ten wcześniej na niego nie stawiał. "To już nie jest istotne. Przecież w końcu jestem w reprezentacji i teraz chcę udowodnić, że nie znalazłem się tam przypadkowo. Wiem, że kadra gra jednym wysuniętym napastnikiem. Trzeba będzie walczyć o miejsce w składzie z Pawłem Brożkiem. Chociaż kto wie, może znajdzie się miejsce na boisku dla nas obu i zagramy obok siebie? Według mnie to byłoby najlepsze rozwiązanie" - kończy napastnik na łamach "Faktu".










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!