Listkiewicz nie chce, żeby prezesem był Kręcina
Do tej pory Michał Listkiewicz nie mógł się zdecydować. Niby udzielał poparcia w walce o fotel prezesa PZPN Grzegorzowi Lacie, ale nie przeszkadzało mu to dopingować także Zdzisława Kręcinę. Teraz jednak z poparciem dla Kręciny koniec - zapowiada prezes związku.
- Jakubiak: Jestem skołowana i zszokowana
- Wierchuszka PZPN przed sądem
- Boniek i Lato stają naprzeciw siebie
- Listkiewicz: Byle tylko nie Kręcina
- Kluby spłacą długi PZPN
- Chuligani zaatakowali auto Listkiewicza
- Prezes stawia na Grzegorza Latę
- Listkiewicz: Ja do aresztu? Nie boję się
- Kręcina: Nie rezygnuję, walczę do końca
- "Nawet jeśli wygra Pan Bóg, to i tak nic nie zrobi"
- Beton PZPN już ustalił, kto wygra wybory
- Wierchuszka PZPN do prokuratury
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Listkiewicz: Ja tu jeszcze wrócę
Listkiewicz wycofuje więc swe poparcie dla sekretarza PZPN Zdzisława Kręciny. Jak informuje DZIENNIK, "Listek" wszystko sobie obmyślił - układ Lato-Boniek jest dla niego idealny, bo sam również chce działać w związku, na razie przy Euro 2012, ale za cztery lata... nie wyklucza reelekcji.
Wciąż urzędujący prezes PZPN nie chce więc rządów Zdzisława Kręciny. Ten ostatni był już namawiany przez "emisariuszów" Bońka do rezygnacji z walki o fotel prezesa.
"Podczas prezesury popełniłem parę błędów. Za bardzo zaufałem niektórym ludziom, a potem się na nich zawiodłem" - przyznaje ustępujący prezes.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!