Listkiewicz: Ja do aresztu? Nie boję się
Michał Listkiewicz nie boi się zatrzymania przez policję. "Mam czyste sumienie, więc do Wrocławia trafić nie powinienem" - mówi prezes PZPN. Krążą jednak plotki, że już szykuje się spektakularne zatrzymanie. "Cóż, w obecnych czasach wszystko jest możliwe..." - kwituje.
- Listkiewicz nie chce, żeby prezesem był Kręcina
- Boniek i Lato stają naprzeciw siebie
- Prezes stawia na Grzegorza Latę
- Kluby spłacą długi PZPN
- Kukiz: Rzecznik PZPN wywołuje u mnie torsje
- Beton PZPN już ustalił, kto wygra wybory
- "Nie wybierajcie ludzi z szemraną przeszłością"
- Grzegorz Lato na celowniku prokuratury?
- Wierchuszka PZPN przed sądem
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
>>>Kto będzie prezesem? Listkiewicz: Lato
Tymczasem coraz częściej słychać, że zatrzymany zostanie ktoś z samej wierchuszki PZPN. Może nawet sam prezes...
"Nic o tym nie wiem. Ja do Wrocławia? Nie sądzę, choć w obecnych czasach wszystko jest możliwe" - Listkiewicz wcale nie denerwuje się tymi rewelacjami. Z drugiej strony popularny "Listek" wie, że ze względu na wybory wszystko jest możliwe. "Jedno jest pewne: sumienie mam czyste, więc do Wrocławia trafić nie powinienem. I nie boję się, że mnie tam zawiozą" - kończy prezes PZPN.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!