"Wichniar" wróci do kadry na bosaka
Artur Wichniarek powiedział jakiś czas temu, że już nigdy nie zagra w reprezentacji Polski prowadzonej przez Leo Beenhakkera. Teraz "Wichniar" wróci jednak do kadry nawet w środku nocy i na bosaka. Dla napastnika Herthy Berlin zaczyna się nowy, reprezentacyjny, rozdział w karierze.
- Trener Milanu chce prowadzić Polaków!
- "W kulki można lecieć, ale z juniorami"
- Wichniarek dopłacił do swojego transferu
- Wichniarek: Beenhakker drwi z mojej ojczyzny
- Kibice Herthy wygwizdali Polaka
- Znany piłkarz oszukał wierzycieli swej firmy
- Znów porażka drużyny Wichniarka i Piszczka
- Wichniarkowi przybył rywal w Berlinie
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeśli nowy selekcjoner będzie chciał Wichniarka w drużynie, ten przyleci na zgrupowanie jak na skrzydłach. "Artur wróci do kadry nawet w środku nocy, ale nie za kadencji Leo Beenhakkera, który już wystarczająco dużo mu zaszkodził" - tłumaczy jego menedżer Andrzej Grajewski.
Leo Beenhakker twierdził, że nie może powoływać Wichniarka, gdyż ten jest konfliktowy i patrzy z góry na innych. "Wręcz przeciwnie" - odpowiada kolega "Wichniara" z czasów Widzewa i Arminii Bielefeld Daniel Bogusz. "Bajki o tym, że nie pasuje do grupy i zadziera nosa to bzdura. Beenhakker musiał się jakoś wytłumaczyć kibicom, więc stworzył plotkę, która poszła w świat" - dodaje Maciej Terlecki.
























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!