"Wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku. Formy fizycznej nie gubi się przez tydzień, więc możliwe, że będę w pełni gotowy na mecz z Southend" - cieszy się polski napastnik. W klubie już zacierają ręce na myśl o jego powrocie, bo pierwsze prognozy mówiły nawet o kontuzji pachwiny wykluczającej Saganowskiego z gry nawet do końca sezonu.

"Święci”, po dwóch latach gry w angielskiej drugiej lidze, mają dużą szansę na powrót do elity. Do tego potrzebne są jednak zwycięstwa w meczach z Norwich i Southend oraz potknięcie któregoś z bezpośrednich rywali w walce o promocję. Uważam, że już zwycięstwo w meczu z Norwich da nam miejsce w play-offach - ocenia sytuację Saganowski w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".