Wisłę w tym sezonie prowadziły znane nazwiska: Dan Petrescu, Dragomir Okuka. Gdy jednak przyszło do oceniania ich pracy, okazało się, że są przereklamowani. Biała Gwiazda grała słabo i w niczym nie przypominała zespołu, który jeszcze niedawno był bezkonkurencyjny w lidze. Szefowie Wisły chcieli ściągnąć Jana Urbana, ale się nie udało i do końca sezonu wiślaków trenować będzie Kazimierz Moskal.

Możliwe, że w przyszłym sezonie to również on usiądzie na ławce krakowskiego klubu. W meczu ze świetnie grającą Legią Wisła wypadła bardzo dobrze. Moskal miał mało czasu, żeby popracować nad grą swoich piłkarzy. Białą Gwiazdę trenuje niecałe dwa tygodnie, ale efekty przyszły jednak szybko.Czy szefowie Wisły docenią to i pozwolą Moskalowi dłużej szkolić piłkarzy? Dopiero wtedy mógłby wrócić z drużyną do czołówki polskiej piłki.

W zupełnie innej sytuacji jest Jacek Zieliński. Po serii efektownych wygranych nad słabymi drużynami w lidze Legia zagrała z walczącą o mistrzostwo Polski Koroną Kielce. Legioniści wypadli fenomenalnie i wygrali aż 3:0. W kolejnym meczu z Wisłą Kraków, która przeżywa trudny okres, mieli potwierdzić świetną formę. Tak się jednak nie stało. Zasłużenie przegrali i ostatecznie stracili szanse na obronę mistrzowskiego tytułu. Tak naprawdę trudno powiedzieć na co stać Legię.

Zieliński był już raz pierwszym trenerem. W sezonie 2004/2005 zajął z drużyną trzecie miejsce. Szefowie klubu nie byli z niego zadowoleni i szybko wrócił na pozycję asystenta trenera. Teraz może czekać go podobny los. Wprawdzie odmienił grę drużyny, ale w najważniejszym meczu wiosennej rundy jego zespół zagrał słabo. Szefowie Legii oczekują dobrej i równej formy zespołu i możliwe, że niedługo zaczną się rozglądać za nowym trenerem.