Ryszard Wieczorek po sezonie prawdopodobnie i tak pożegnałby się z pozycją trenera w Koronie. Jego kontrakt wygasał 30 czerwca, ale działacze klubu stracili cierpliwość. Korona przegrała ostatnie cztery spotkania, w tym najważniejszy mecz sezonu - finał Pucharu Polski z Dyskobolią Grodzisk Wielkopolski. Miejsce Wieczorka zajął Arkadiusz Kaliszan - były piłkarz, który wcześniej trenował trzecioligowe rezerwy Korony.

Kaliszan już wie, co poszło nie tak. "Na pewno nie wszyscy zawodnicy wytrzymali trudy tej rundy, nie każdy z piłkarzy - na skutek kontuzji - był przygotowany do takiej liczby spotkań w krótkim okresie, inni być może nie włożyli w grę wszystkich sił" - wyjaśnił nowy trener.

Jak sam przyznaje, nie będzie miał problemów z poprowadzeniem drużyny. "Przez rok podpatrywałem pracę trenera Wieczorka i mogę stwierdzić, że był dobrym nauczycielem. Dlatego czapki z głów przed panem Ryszardem" - dodał Kaliszan.

Na przygotowanie zespołu do kolejnego meczu będzie miał zaledwie jeden dzień, bo już wtorek Korona zagra z Cracovią Kraków. "Muszę uzmysłowić im, że tworzą mocny i doświadczony zespół, którego jeszcze niedawno bała się większość rywali. Chciałbym, by do końca sezonu grali z wiarą w sukces, a bez stresu związanym z ciążącymi nad nimi oczekiwaniami" - przekonywał Kaliszan.

Ryszard Wieczorek trenował Koronę od grudnia 2004 roku, kiedy zastąpił na stanowisku szkoleniowca Dariusza Wdowczyka. Pod jego wodzą kielczanie awansowali do ekstraklasy. W sezonie 2005/2006 - jako beniaminek ligi - zajęli wysoką piątą pozycję.