Wejściówek na mecz Lecha z Legią nie ma już od trzech tygodni. Niemal wszystkie bilety sprzedano w jeden dzień. Niektórzy kibice kupowali nawet po kilkadziesiąt sztuk. Zdaniem władz poznańskiego klubu, część z nich mogła nabywać wejściówki hurtowo, żeby potem odsprzedać je przed samym meczem z zyskiem. Krótko po zakończeniu sprzedaży bilety pojawiły się też na aukcjach internetowych.

"Nasze służby będą kontrolować przed meczem sytuację wokół stadionu i jeśli pojawią się takie przypadki, będą zgłaszane policji. Spekulacja biletami jest zagrożona karą aresztu, ograniczeniem wolności lub grzywną" - powiedział Michał Lipczyński, dyrektor marketingu Lecha Poznań.