Stawowym do niedawna interesowały się Legia Warszawa i Wisła Kraków. Oba kluby mają problemy ze znalezieniem dobrego trenera. Trener Arki wydawał się idealnym kandydatem. Wydawał, bo nie ma szans, żeby niedługo opuścił Arkę. "Interesowały się mną klasowe zespoły. Postanowiłem jednak pozostać w Arce" - powiedział szkoleniowiec.

Trener zostaje w Arce, bo przez ponad rok pracy mocno związał się z klubem. "Zostaje w Gdyni ze względu na lojalność wobec właściciela klubu - pana Krauzego i wobec zawodników. Myślę więc że moja decyzja zostanie zrozumiana" - wyjaśnił Stawowy.

Do tego żeby nie opuszczać Arki przekonał go właśnie Krauze. W Gdyni mają zostać obecnie grający piłkarze, a w przyszłości obu panom marzy się zbudowanie mocnej drużyny. "Chcę jak najszybciej wrócić z Arką do ekstraklasy. Chcę, żeby o klubie znów dobrze się mówiło" - zapowiedział trener gdynian.