Mariusz ma chore płuca. Trafił do fundacji "Trzeba marzyć", która zajmuje się realizacją marzeń cierpiących dzieci i jego pragnienie jest już bliskie spełnienia.

Kiedy tylko Dudek dowiedział się o tym, że jest w Polsce chory chłopak, który marzy o wyjeździe na finał Ligi Mistrzów, od razu włączył się do akcji. Po cichu, bez rozgłosu. Na szczęście Liverpool zagra w Atenach, więc dzięki temu łatwiej było naszemu bramkarzowi powalczyć o bilety dla chorego kibica - pisze "Super Express".