Biała Gwiazda od dłuższego czasu szuka trenera. W głowie krakowskich działaczy narodził się jednak zaskakujący pomysł. Żeby drużyna wróciła do czołówki potrzebni są najlepsi fachowcy. Trudno wybrać pomiędzy Orestem Lenczykiem a Czesławem Michniewiczem. Dlatego od przyszłego sezonu obaj mają pracować w Wiśle. Duet, który razem stworzą jest wręcz skazany na sukces. Wiadomo przecież - co dwie głowy to nie jedna.

Żeby między trenerami nie dochodziło do konfliktów mają się zajmować w klubie innymi rzeczami. Lenczyk byłby głównym trenerem, a Michniewicz jako dyrektor sportowy ściągałby do Wisły piłkarzy. Na razie nikt w Wiśle nie chce potwierdzić tych planów. "Nie potwierdzam i nie zaprzeczam. Jak podpiszemy umowę z nowym trenerem, to ogłosimy to" - ucina spekulacje Mariusz Heler, prezes Wisły.