Ziścił się także jeden z koszmarów właściciela Wisły Bogusława Cupiała - po katastrofalnej porażce z Dyskobolią Wisłę w tabeli wyprzedziła Cracovia.

W klubie nastroje są grobowe. Większość piłkarzy myśli tylko o wakacjach. Paweł Brożek miał być liderem zespołu, a od dawna jest bezproduktywny. Z pozostałymi wiślakami jest niewiele lepiej. W sobotę nie oddali ani jednego celnego strzału!

Sztab szkoleniowy jest tylko szkieletem. Kazimierz Moskal jest tylko trenerem tymczasowym. Zarząd, który od pół roku nie potrafi znaleźć dyrektora sportowego, a od ponad miesiąca szkoleniowca - ma małe szanse na przetrwanie.

Także sami piłkarze mają już dość niespełnionych obietnic wzmocnień składu. W sobotę nie wytrzymał Dariusz Dudka i zadeklarował, że jeśli drużyna nie zostanie wzmocniona, to będzie chciał zmienić klub - pisze "Gazeta Wyborcza".