W środę przyjaciele i znajomi Pana Kazia, którzy przyjdą oddać mu hołd na warszawskim cmentarzu powązkowskim, zobaczą nowy pomnik, który jeszcze we wtorek był wykańczany przez kamieniarzy.

"Fakt" jako pierwszy pokazuje, jak wygląda nowe miejsce wiecznego spoczynku trenera Górskiego - do tej pory było to pilnie strzeżoną tajemnicą. Na płycie nagrobnej została zamontowana piłka z brązu, która ma symbolizować, ile dla naszego futbolu zrobił śp. Pan Kazimierz.

Na futbolówce została wykuta mapa świata z wyrytymi nazwami miast, w których święcił sukcesy trener Górski. Oprócz Lwowa, gdzie się urodził, są tam także Warszawa, Montreal, Monachium, Ateny i Londyn. "Wykonanie piłki trwało około miesiąca. Rzeźba została wykonana z brązu i waży osiem kilogramów. Chcieliśmy, żeby symbolizowała zasługi Pana Kazimierza dla polskiej piłki nożnej" - mówi "Faktowi" autorka rzeźby Miłosława Skoczek-Śliwińska.

Sen z powiek rodziny Pana Kazimierza i autorów rzeźby spędza zabezpieczenie jej przed cmentarnymi rabusiami. Niedaleko grobu trenera Górskiego jest mogiła znanego muzyka Jacka Kaczmarskiego. Niedawno wandale ukradli z niej także wykutą w brązie pięciolinię z nutami. Trzeba zrobić wszystko, żeby ten sam los nie spotkał futbolówki z pomnika najwybitniejszego polskiego szkoleniowca. "Coś wymyślimy, żeby odpowiednio zabezpieczyć rzeźbę na grobie trenera Górskiego" - zapewniają pracownicy cmentarza.