Jeden z nich, obrońca Dariusz Pietrasiak, od nowego sezonu będzie występował w Lechu Poznań. "Temat jest bardzo poważny" - mówi "Faktowi" Pietrasiak. "To byłoby fajne wyzwanie, bo nigdzie w Polsce na mecze nie przychodzi tylu widzów, co na Lecha. Do końca tego tygodnia wszystko się rozstrzygnie, bo rozmawiam także z Bełchatowem, z którym kończy mi się kontrakt" - dodaje obrońca. "Pietrasiak to ciekawy piłkarz" - przyznaje trener Lecha Franciszek Smuda.

Zdaniem Pietrasiaka dobry sezon Bełchatowa spowodował, że wielu jego kolegów dostanie oferty z innych klubów. "Myślę, że głośno było o nas nawet poza Polską. Teraz to procentuje. Wszystko jest w rękach prezesów Bełchatowa. Jeśli uda im się zatrzymać kluczowych graczy i wzmocnić zespół, za rok znów może on stanąć do walki o mistrza" - uważa piłkarz.

Na razie jednak szykują się osłabienia. Kolejnym zawodnikiem, który może opuścić latem GKS, jest Paweł Strąk. Defensywnego pomocnika bełchatowian chce kupić Boavista Porto. Strąkowi pozostał w GKS rok do wypełnienia kontraktu. Portugalski klub chciałby go jednak już teraz. Na przeszkodzie stoją pieniądze. W lidze portugalskiej, poza Sportingiem, Benfiką i Porto, nie płaci się piłkarzom kokosów.