Sędziowie są podejrzani o ustawianie meczów piłkarskich. Mikołajewski sędziował w I lidze, natomiast Cwalina jest sędzią drugoligowym. Ostatnio obu "pod lupę" wziął Wydział Dyscypliny PZPN i dziś ich przesłuchał. Ale niczego się nie dowiedział. Obaj powiedzieli, że nigdy nie przyjmowali korzyści majątkowych.

Wydział Dyscypliny przesłucha wszystkich, których nazwiska pojawiły się w dokumentach prokuratury we Wrocławiu. "W czerwcu wszyscy sędziowie i działacze zamieszani w aferę zostaną zawieszeni" - powiedział Robert Zawłocki, wiceszef wydziału. A to oznacza, że nie będą mogli działać w polskiej piłce do czasu wydania przez sąd prawomocnych wyroków.

Ponadto WD zajął się odwołaniem Arki Gdynia, która nie chciała się pogodzić z degradacją. Ale prośba została odrzucona, bo Arka dobrowolnie poddała się karze i tym samym pogodziła się z usunięciem z grona pierwszoligowców.

W związku z gigantyczną aferą korupcyjną w polskim futbolu prokuratura zatrzymała już ponad 80 osób - sędziów, piłkarzy i działaczy, w tym członka zarządu PZPN, Wita Ż. Jednym z głównych podejrzanych jest Ryszard F., "Fryzjer". Temu futbolowemu działaczowi zarzuca się kierowanie grupą przestępczą zajmującą się ustawianiem meczów piłkarskich. F. został zatrzymany i aresztowany w czerwcu 2006 r.

Według wrocławskich prokuratorów, F. kierował działającą od 2000 do 2003 roku grupą przestępczą; nakłaniał, pośredniczył i wręczał łapówki różnym osobom, w tym sędziom piłkarskim i obserwatorom PZPN. Miał w ten sposób wpłynąć na wyniki kilkudziesięciu meczów w I, II i III lidze.