Duńska policja już wszczęła dochodzenie w sprawie Christiana Poulsena. Sprawa by przycichła, gdyby nie to, co się działo po incydencie. Niemiecki sędzia Herbert Fandel pokazał Poulsenowi czerwoną kartkę i podyktował rzut karny dla Szwedów. Wtedy na boisko wleciał pijany kibic i chciał pobić arbitra. Fandel przerwał mecz.

Christian Poulsen przeprosił za swoje zachowanie. Powiedział, że to co zrobił w meczu ze Szwedami, było "największą głupotą jego życia". Teraz odpowie za swoją głupotę. "Poulsen uderzył rywala pięścią w brzuch. Musimy się zająć tą sprawą, ponieważ duńskie prawo nie odróżnia zdarzeń na boisku piłkarskim od zachowania np. na ulicy" - powiedział rzecznik prasowy kopenhaskiej policji, Flemming Steen Munch.

Piłkarzowi grozi miesiąc więzienia bez zawieszenia i koniec kariery reprezentacyjnej. Trener kadry Morten Olsen zapowiedział, że już nigdy nie powoła Poulsena.