Panie profesorze, nowy statut PZPN został zarejestrowany przez sąd jakiś czas temu. Wydawałoby się, że nic już nie stoi na przeszkodzie w wyznaczeniu terminu nowych wyborów. Tymczasem zarząd PZPN milczy w tej sprawie...
Nie będę ukrywał, że ten fakt niepokoi kierowaną przeze mnie komisję. Będę chciał doprowadzić w najbliższym czasie do spotkania wszystkich jej członków i zastanowienia się nad tą sprawą. Jeśli w dalszym ciągu nie będzie wyznaczonej daty wyborów nowych władz, komisja ma zamiar podjąć kroki, które wyjaśnią, co stoi na przeszkodzie.

Obecne władze PZPN twierdzą, że lepiej będzie, jeśli wybory odbędą się dopiero w przyszłym roku, bo wtedy przez całą kadencję do czasu rozpoczęcia Euro 2012 w naszym kraju będzie rządził jeden prezes.
Komisja chce, żeby zjazd wyborczy odbył się jeszcze w tym roku. Osobiście także jestem gorącym zwolennikiem takiego właśnie rozwiązania i będę się przy nim upierał. Chcemy uniknąć sytuacji, w której termin zjazdu wyborczego będzie przekładany w nieskończoność. Trzeba pamiętać, że po ustabilizowaniu kryzysowej sytuacji, z którą mieliśmy do czynienia niedawno w naszym futbolu, podstawowym zadaniem komisji jest doprowadzenie do jak najszybszych wyborów nowych władz PZPN. Dlatego podchodzimy do tego wszystkiego z coraz większym niepokojem.

Minister sportu Tomasz Lipiec jest coraz bardziej zirytowany działaniami działaczy PZPN. Niewykluczone, że będziemy mieli powtórkę z historii i do związku ponownie wkroczy kurator.
Miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie się uciekać do żadnych drastycznych metod. Już raz prowadzona przeze mnie komisja pracowała w warunkach ekstremalnych i nie można dopuścić do tego, żeby sytuacja się powtórzyła. Wierzę, że wszystko uda się przeprowadzić bez konieczności sięgania przez kogokolwiek po radykalne środki.