Kiedy wszyscy podejrzewali Victorię o chęć grania w hollywoodzkich produkcjach, okazało się, że to jej mąż ma na to większe szanse. A takie słowa z ust samego Banderasa to nie przelewki. Beckhamowi w karierze filmowego amanta ma podobno pomóc metroseksualny wygląd i ogromna rzesza wielbicielek. No i nie będzie musiał oswajać się z paparazzi, bo to ma za sobą.

Przeprowadzka już w lipcu. Kto wie, może piłkarz skorzysta z tej sugestii. W końcu dodatkowe pieniądze zawsze się przydadzą. Pięcioletni kontrakt z LA Galaxy jest wart "tylko" 250 mln dolarów, a to przecież niewiele jak na standard życia państwa Beckhamów.