Carlo Yair Costly Molina, bo tak brzmi pełne imię i nazwisko tego utalentowanego zawodnika, trafił do BOT GKS, bo dobrze strzelał gole w honduraskiej lidze. Okres wypożyczenia kończy się 30 czerwca, ale już jest pewne, że piłkarz zostanie w Bełchatowie.

Władze klubu dość długo zastanawiały się nad transferem, bo największa suma zapłacona do tej pory za zawodnika to 1,2 mln zł za Pawła Magdonia, obrońcę Wisły Płock. Wreszcie Jerzy Ożóg, prezes BOT GKS, potwierdził decyzję o zakupie. Trochę w niej pewnie pomogło zdobycie nowego sponsora, Polskiej Grupy Energetycznej, no i bramki strzelone przez piłkarza na turnieju w Ameryce.

Bo Costly jest obecnie najlepszym strzelcem mistrzostw Ameryki Północnej, Łacińskiej i Karaibów. Dzięki niemu Honduras ma szansę na historyczny wynik i awans do ćwierćfinału - wystarczy tylko pokonać ostatnią w tabeli Kubę. GKS powinien się cieszyć, że zastrzegł sobie prawo pierwokupu.