"Żuraw" spotykał się z Natalią Baryluk od dwóch lat. Ta modelka ze Szczecina miała zająć w sercu napastnika Celticu Glasgow miejsce po żonie Monice, z którą piłkarz wcześniej się rozwiódł. Nie będzie jednak nową panią Żurawską. Coraz częstsze różnice zdań, a być może też różnica wieku, sprawiły, że para postanowiła się rozstać. Maciek zostanie w Glasgow sam, w swoim apartamencie w jednej z ekskluzywnych dzielnic blisko centrum, a Natalia wróciła do Polski.

Teraz reprezentant Polski przebywa jednak w rodzinnym Poznaniu. Humor już mu się poprawił. W weekend stacja TVN pokazała, jak z uśmiechem oprowadza po stolicy Wielkopolski Aleksandrę Kwaśniewską. Podczas reportażu córki byłego prezydenta dla programu "Dzień dobry TVN" Żurawski otworzył się przed Olą, przyznając, że "łatwo się wzrusza na romantycznych filmach". Zabrał ją również na przejażdżkę motocyklem i na swoje pierwsze boisko treningowe, gdzie... przedstawił ją swojemu ojcu, Andrzejowi.

"Ciężko bywało w tamtych latach! Niektórzy myśleli, że gram tylko dlatego, że tato jest trenerem" - wspominał Maciek, którego ojciec wprowadzał w świat futbolu w Warcie Poznań. "Och, skądś to znam..." - westchnęła Ola.

A na koniec romantyczny piłkarz zabrał Kwaśniewską do kina. Oczywiście na ckliwy seans, w czasie którego, jak wyznała Ola, oboje płakali. Co za niezwykłe zakończenie zwykłego telewizyjnego wywiadu... - donosi "Fakt".