Wydział Dyscypliny PZPN kilka miesięcy temu podjął decyzję o degradacji Górnika o dwie klasy rozgrywkowe. Związkowy Trybunał Piłkarski utrzymał kary w mocy - informuje "Fakt"

Jako pierwszy wniosek o rozwiązanie kontraktu z winy klubu złożył Michał Łabędzki, którego pozyskać chce beniaminek ekstraklasy Ruch Chorzów. Po nim do PZPN wpływać będą pisma od kolejnych piłkarzy. Jak ustaliliśmy, m.in. Łukasza Masłowskiego, Toni Golema, Walerego Sokolenki, Przemysława Kuliga, czyli tych mających propozycję z pierwszoligowych klubów.

"Składamy wniosek o rozwiązanie kontraktów, bo sportowo jesteśmy za mocni, żeby pałętać się gdzieś po trzeciej lidze. My utrzymaliśmy się uczciwie w ekstraklasie i nie za bardzo obchodzi nas, co kiedyś wyprawiali działacze Górnika. To ich wina, że klub zdegradowano. PZPN powinien nas zrozumieć i pomóc opuścić Łęczną ? mówią "Faktowi" piłkarze.

Nie jest pewne, czy trzecioligowy zespół zechce dalej sponsorować kopalnia "Bogdanka". Wkrótce zmieniają się tam władze i nowi ludzie mogą nie widzieć sensu wydawania pieniędzy na futbol. Czarny scenariusz jeszcze bardziej determinuje piłkarzy do odejścia.

Ale działacze nie chcą za bardzo iść na rękę. Prawdopodobnie zaproponują im wypożyczenia do innych klubów na najbliższy sezon, a gdy Górnik awansuje, piłkarze będą musieli wrócić do Łęcznej na drugoligowe rozgrywki. Tym, którzy definitywnie zechcą pożegnać się z drużyną, klub przedstawi kwotę odstępnego - pisze "Fakt".