Nie tylko UEFA zarobi na mistrzostwach. "Również Polska i Ukraina mogą spodziewać się sporego zastrzyku gotówki" - zapewnia Adam Olkowicz, szef zespołu PZPN ds. EURO 2012. Na pewno zostaną nam po imprezie stadiony, hotele i drogi. Na co jeszcze możemy liczyć?

Na to pytanie próbują odpowiedzieć działacze z Polski i Ukrainy, którzy spotkali się na konferencji w Jałcie. Wiadomo, że mistrzostwa Europy to nie tylko mecze, ale także kibice - czyli turyści. Wydadzą oni mnóstwo pieniędzy podczas trwania imprezy. Nawet po jej zakończeniu Polska zyska. Powód? Darmowa reklama na całym świecie. Turniej będzie pokazywany prawie we wszystkich zakątkach Ziemi.