Jeszcze w niedziele rano wydawało się, że sprawa transferu Gizy do Rapidu Bukareszt jest przesądzona. "Jesteśmy szczęśliwi, że uda nam się pozyskać tak doświadczonego zawodnika, reprezentanta kraju. W niedzielę sfinalizujemy umowę z piłkarzem" - zapewniał dyrektor sportowy Rapidu, Constantin Zotta. Jednak Rumunom nie udało się podpisać kontraktu z polskim piłkarzem.

Nie wiadomo dokładnie dlaczego Piotr Giza nie chciał przejść do nowego klubu. Serwis 90minut.pl podaje, że do transfer nie doszło ze względów rodzinnych.