Jedną z najciekawszych, a zarazem najmniej znanych postaci w kadrze Michała Globisza jest zawodnik Sheffield United, Ben Starosta. Dopiero niedawno dostał polski paszport i wtedy trafił do reprezentacji do lat 20.

"Urodziłem się w Anglii, w Sheffield" - mówi DZIENNIKOWI. "Polakiem był mój dziadek, który pochodzi z Kudawy. Gdy wybuchła II wojna światowa, miał 14 lat. Los rzucał go z miejsca na miejsce, aż w końcu osiedlił się na Wyspach. W Polsce mam dużą rodzinę, która mieszka w Kudawie, Gdańsku, a nawet tutaj, gdzie odbywa się zgrupowanie reprezentacji, czyli we Włocławku".

Starosta ocierał się o juniorskie reprezentacje w Anglii, ale któregoś dnia postanowił, że będzie jednak reprezentował Polskę. "Dziadek umarł dwa lata temu" - opowiada. "Wtedy właśnie postanowiłem, że będę grał dla Polski, chociaż wcześniej występowałem w drużynie Anglii do lat 15. Wiem, że dziadek byłby ze mnie niesamowicie dumny. Michał Globisz skontaktował się ze mną poprzez trenera młodzieżowego w Sheffield United. Zaprosił na konsultacje i tak już zostałem".

Starosta jako jedyny w drużynie nie mówi po polsku. "Bardzo dużo rozumiem, gorzej z mówieniem" - wyjaśnia. "Ale im częściej tu jestem, tym większe robię postępy. Radzę sobie z podstawowymi zwrotami boiskowymi, takimi jak <podaj>, <moja> czy <biegnij>."

Nie ma jednak takiej sytuacji, by stał z boku i był nieakceptowany przez grupę. Nasza młodzież to już nowe pokolenie. Bardzo wielu z nich trenuje w zagranicznych klubach, a duża grupa mieszka na co dzień w Anglii. Tomasz Cywka jest przecież zawodnikiem Wigan Athletic, Bartosz Białkowski Southampton, Jarosław Fojut Boltonu, a Wojciech Szczęsny Arsenalu.

"Z niektórymi z nich walczyłem na boisku, oczywiście nie w meczach pierwszych drużyn, ale rezerw" - mówi Starosta. "Jestem jednak przekonany, że zarówno ja, jak i reszta już niedługo przebijemy się do podstawowych jedenastek. Niedawno zresztą podpisałem nowy dwuletni kontrakt z Sheffield, co chyba znaczy, że The Blades wiążą ze mną nadzieje. Niestety w ostatniej kolejce Sheffield przegrał z Wigan i spadł z Premiership.

Sprawa jeszcze nie jest przesądzona, bowiem mój klub złożył skargę na West Ham United, zarzucając londyńczykom nieprawidłowości przy transferze Carlosa Teveza i Javiera Mascherano" - opowiada DZIENNIKOWI Starosta. "Prawdopodobnie jednak działacze nic nie wskórają i przyjdzie grać nam w drugiej lidze. Cieszę się już jednak na mecze z Southampton. Grają tam przecież Bartek Białkowski, Marek Saganowski i Grzegorz Rasiak. Wszyscy mają w Anglii znakomitą markę.

"Staroście bardzo zależy na jak najlepszych występach w polskich barwach. Wie doskonale, że może to być dla niego okazja do promocji. "Teraz mam polski paszport i w stu procentach uważam się za Polaka" - twierdzi piłkarz. "W meczach reprezentacji na pewno nie będę się oszczędzał. Nasza grupa w mistrzostwach świata jest bardzo silna, ale wierzę, że możemy osiągnąć sukces. Na razie problemem jest gra z przodu. Musimy stwarzać więcej sytuacji, strzelać bramki. Wtedy na pewno awansujemy.