Szanse są oczywiście iluzoryczne, bo mistrz Cypru zacznie walkę o Champions League od pierwszej rundy eliminacyjnej, a klasa sportowa zespołu... nie jest zbyt wysoka. Już pierwszy przeciwnik, białoruski BATE Borysow, może okazać się zaporą nie do przejścia.

Chmiest w zeszłym sezonie występował w portugalskiej Bradze. W 10 meczach nie strzelił ani jednej bramki. W słabszej lidze cypryjskiej z pewnością będzie miał więcej okazji do zdobywania goli. No i na pewno nie będzie narzekał na warunki finansowe...