"Jeżeli zakładamy sobie np., że cały trening ma być wydolnościowy, to zawodnicy mają określone strefy skurczów serca. To w trakcie zajęć jest monitorowane, jeżeli któryś z zawodników wykracza poza te strefy, to idzie sygnał i modyfikujemy obciążenia treningowe" - wyjaśnił trener Wojciech Stawowy.

Brzmi to skomplikowanie, ale chodzi o to, żeby piłkarze nie byli przetrenowani. Ten nowoczesny system ma pomóc Arce Gdynia w powrocie do Orange Ekstraklasy.