"Jeżeli pozytywnie przejdę badania, we wtorek lecę do Moskwy" - zapowiadał tuż po przylocie z Kanady reprezentant Polski. Testy wydolnościowe i sprawnościowe tylko utwierdziły działaczy CSKA w przekonaniu, że Janczyk jest wart kilku milionów euro przelanych na konto Legii. Po kontuzji z poprzedniego sezonu nie ma już śladu i dzisiaj napastnik przenosi się do stolicy Rosji.

Młody piłkarz dostanie od nowego klubu kilka dni wolnego. Wszystko po to, żeby odpocząć, znaleźć mieszkanie i oswoić się z nowym otoczeniem. "Na mistrzostwach świata widać było, że jestem zmęczony. Miałem także małe kłopoty z nogą. Jeżeli jednak trener uzna, że jestem niezbędny, to zacisnę zęby i w każdej chwili mogę grać" - zapewnia świeżo upieczony zawodnik CSKA.

Transfer Polaka wczoraj potwierdziła oficjalna strona moskiewskiego klubu. "Janczyk podpisał z naszym klubem pięcioletnią umowę" - głosi specjalnie wydany komunikat. Kwoty transferu nie ujawniono, ale w grę wchodzi ponad 4 miliony euro.