Reprezentant Polski nie chciał grać w Legii po tym, jak drużyna została wykluczona z europejskich pucharów. Nowego klubu szukał mu menedżer Mariusz Piekarski. Znalazł w Belgradzie, gdzie Bronowicki będzie miał szansę się pokazać, bo "Czerwona Gwiazda" to aktualny mistrz Serbii i zagra w Lidze Mistrzów.

Nie wiadomo, ile Legia zarobi na tym transferze, ale mówi się o sumie miliona euro. "Grzesiek nie jest jeszcze piłkarzem Crvenej. Serbia to nie Szwajcaria. Działaczom z Belgradu może coś się w ostatniej chwili nie spodobać i nie podpiszą umowy" - zaznacza w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Piekarski.