Do rywalizacji stanęło ośmiu zawodników. Wyścig nie był sprawiedliwy, bo Stoke City wystawił parę maskotek. Śmiechu było co nie miara, bo trasa wcale nie była łatwa. Uczestnicy mieli do pokonania kawałek prostej, na której ustawione były przeszkody. Maskotki co chwila padały na ziemię, jednak nie poddawały się i biegły dalej. Zobacz wideo >>>

Bezkonkurencyjne były hipopotamy ze Stoke. Wygrał ten rodzaju męskiego - Pottermus, z przewagą ponad 10 długości nad Pottermiss. Oby to był dobry prognostyk na nadchodzący sezon dla Stoke, które rozpocznie rywalizację w angielskiej League Championship (odpowiedniku polskiej drugiej ligi).