Kilka tygodni temu Dziekanowski był na dnie. Zamiast na zgrupowanie reprezentacji, trafił do psychiatryka. Pił, był agresywny, w końcu rzuciła go kobieta, w której był zakochany. Wydawało się, że były piłkarski gwiazdor już się nie podniesie.

Okazało się jednak, że podjął walkę. "Darek nie pije, wrócił do Ewy, jest bardzo grzeczny. Oboje spędzają ze sobą bardzo dużo czasu". - powiedziała na łamach "Super Expressu" osoba z ich bliskiego towarzystwa. To bardzo dobra informacja, bo nie wypada rzucać cienia na tak piękną sportową karierę.