To był debiut jak marzenie. Goliński zagrał pierwszy mecz w barwach Zagłębia i został bohaterem. To jego bramka w 25. minucie spotkania przesądziła, że Superpuchar Ekstraklasy trafił w ręce piłkarzy z Lubina. Tym samym podopieczni Czesława Michniewicza udowodnili wszystkim, że w pełni zasłużyli na tytuł mistrza Polski zdobyty w zeszłym sezonie.

Jeszcze kilka dni temu w ogóle nie było wiadomo czy mecz dojdzie do skutku. Zdobywca Pucharu Polski, Dyskobolia Groclin Wielkopolski, nie chciał grać, bo dopiero w sobotę wrócił z pucharowej potyczki w Azerbejdżanie. Ekstraklasa SA wzięła sprawy w swoje ręce. Przejęła te rozgrywki od PZPN i uznała, że będzie to mecz o Superpuchar Ekstraklasy a nie Superpuchar Polski, a o trofeum powalczą dwie najlepsze ligowe drużyny ubiegłego sezonu, czyli Zagłębie Lubin i GKS Bełchatów.

Zagłębie Lubin - PGE GKS Bełchatów 1:0 (1:0)

Bramka: Michał Goliński (25)
Żółte kartki: Piotr Włodarczyk (Zagłębie), Paweł Strąk, Carlos Costly, Mariusz Ujek, Patryk Rachwał, Alexander Herrera, Rafał Grodzicki, Jakub Tosik (Bełchatów).


Sędziował: Robert Małek (Zabrze).

Zagłębie: Michal Vaclavik - Grzegorz Bartczak, Michał Stasiak, Manuel Arboleda, Tiago Gomes - Rui Miguel (58-Wojciech Łobodziński), Mateusz Bartczak, Maciej Iwański, Michał Goliński (77-Marcin Pietroń) - Piotr Włodarczyk, Andre Nunes (46-Michał Chałbiński)

PGE GKS: Łukasz Sapela - Alexander Herrera, Paweł Magdoń, Rafał Grodzicki, Marcin Komorowski - Alexander Sanchez, Paweł Strąk, Patryk Rachwał (82-Kamil Poźniak), Tomasz Wróbel - Mariusz Ujek, Carlos Costly (70-Jakub Tosik).