Wszystko zaczęło się, gdy na murawę wybiegli Ryan Giggs i Wayne Rooney. Najpierw rozległy się głośne okrzyki, a potem już całe boisko zostało opanowane przez chińskich kibiców. Błyskały flesze, fani robili sobie zdjęcia ze swymi idolami. Zaskoczeni piłkarze jakoś zdołali dowlec się do szatni, gdzie zaczekali na uspokojenie się sytuacji. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Manchester United trenuje obecnie w Kantonie. Zespół przygotowuje się do swego ostatniego azjatyckiego sparingu. W piątek zmierzy się z klubem Guangzhou Pharmaceutical.