Sprawa ukarania Górnika Łęczna ciągnęła się już od paru miesięcy. Najpierw Polski Związek Piłki Nożnej (PZPN) wyrzucił klub z I do III ligi za korupcję, później szefowie drużyny odwołali się od tego wyroku. Ale nic to nie zmieniło. Trybunał Arbitrażowy PKOl podjął ostateczną decyzję.

Działacze Górnika sami są sobie winni. Bo to przecież oni handlowali meczami. Poza tym poszli w zaparte, kiedy Wydział Dyscypliny PZPN badał sprawę korupcji w futbolu. Twierdzili, że klub jest czysty jak łza, mimo że wrocławska prokuratura zgromadziła dużo dowodów na korupcyjne praktyki w Górniku Łęczna.

Na szczęście Trybunał Arbitrażowy PKOl nie uwierzył w niewinność działaczy z Łęcznej i Górnik rozpocznie nowy sezon w trzeciej lidze.