Media ochrzciły aferę kryptonimem "Złoty gwizdek", bo między innymi takie nagrody dostawali sędziowie za ustawianie meczów. Podobno sprzedano kilkanaście spotkań w pierwszej lidze i kilkadziesiąt w drugiej. Sprawą zajmuje się portugalska policja.

Zamieszanych w nią jest wiele klubów. Między innymi FC Porto i Benfica Lizbona. Podejrzenia padły na prezesa Porto, Jorge Pinto da Costa, szefa BWINligi Valentima Loureiro i byłego szefa komitetu sędziów, Jose Pinto de Sousę.